Higiena a makijaż

Jeśli jesteście wizażystkami, czyścicie pędzle na okrągło. Nie zawsze można je umyć, np. gdy malujemy kilka osób pod rząd. Dobrą opcją jest drugi komplet pędzli, ale i to nie zawsze wystarczy.

Pamiętajcie o dezynfekcji pędzli

Pomocny będzie płyn do dezynfekcji pędzli. Firmy kosmetyczne oferują coraz większy wybór takich specyfików. Ja jednak uważam, że najlepszy jest ten apteczny – Skinsept. Wprawdzie mocno „pachnie” alkoholem, ale to dlatego, że ma dezynfekować, więc nie możemy się do tego przyczepiać. Zapach za chwilę z resztą się ulatnia. Jak go używać? Psikamy na pędzelek i wycieramy go w ręcznik papierowy. Kilka razy, aż do momentu, kiedy pędzel nie będzie zostawiał śladu na ręczniku.Skinsept jest dobrym pomysłem również dla osób, które potrzebują pędzli jedynie na własny użytek. Jeśli przechowujecie pędzle na wierzchu, szybko się kurzą. Używając ich codziennie możecie narazić się na alergie, czy zanieczyszczenie twarzy. W tym momencie pomocny będzie płyn odkażający.

Myjcie pędzle

Nie można polegać wyłącznie na odkażaniu. Prać też trzeba! Pamiętajmy, że pędzle potrzebują sporo czasu na wyschnięcie. Najlepiej zrobić to wieczorem, a rano będą gotowe do użycia. Częstotliwość prania to kwestia indywidualna – zależnie od częstotliwości używania pędzli. Za każdym razem jednak powinniśmy myć pędzle od podkładu, czy ust. Ich włosie, nawet lekko wilgotne, nie traci swoich właściwości. Dlatego też możemy umyć pędzle przed samym makijażem. Jest to wręcz wskazane, bo płyn odkażający nie wyczyści ich. Czym czyścić? Ja polecam mydło Aleppo 40% – doczyszcza jak żadne inne, a pędzelki są mięciutkie!

Dbajcie o higienę przy pracy – inaczej możecie narazić siebie i swoje klientki na uczulenia i choroby skórne!